pomruk schwytany w dłonie
jak trzepoczący motyl pamięci
i choć ulotne drżenie zamiera
ciepłe wspomnienie wsiąka w skórę
wibruje w głowie zanurzonej w ciszy
a kiedy zauważam między kciukiem i nadgarstkiem trwały ślad
- maleńką sygnaturkę
ciepło spływa do rozciągniętych w uśmiechu kącików ust
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz