impulsowo wdzierasz sie w życie
otwierasz ogniste korytarze
przeszywasz ciało
wzniecając niegasnące drżenie
a ja
bezwolna
poddana rezonansowej częstotliwości krwi
nie widzę
spienionej fali tsunami
nieubłaganie i cierpliwie zmywającej kurz
wszelkiego istnienia
ale wierzę
że w ostatniej chwili ukoisz nienasycenie
gnieżdżące się
w każdej komórce ciała
w każdym włóknie myśli
w każdej prawoskrętnej literze projektu
Twoje dłonie
Twoje skronie
to wystarczy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz