czwartek, 7 stycznia 2010
.~*
Masz rację. Jestem kropką, ale umniejszasz moje znaczenie.
Jestem maksymalną kondensacją, nieskończoną gęstością.
Jestem brakiem przestrzeni, której tak łaknę.
(stworzyć przestrzeń i dowiązać do niej
czas
spleść wstążki..)
Jestem czystą potencją, światłem nienarodzonym.
Jestem wszechświatem, który nie wydał jeszcze pierwszego krzyku.
Zanim się obejrzysz, ten abstrakcyjny, nieistniejący punkcik rozrośnie się.
Już teraz pęcznieje.
.
*
Bez drżeń i bojaźni rodzą się światy
(bez.. zawsze ten bez..)
Są wybuchem gniewu i pasji. Furią sprzeciwu wydartą z otchłani spokoju.
Dalej jest już tylko brak granic.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz