sobota, 16 stycznia 2010

przezroczystość bytu


Śni mi się długi korytarz. Na ścianach w ogromnych ramach wiszą wszystkie moje sny. Gdy nocom brakuje zapamiętanych majaczeń umysłu, zastępuje się je lustrami. W efekcie zjawy niejawy mieszają się ze sobą a przeszłość nabiera pozornej głębi.
Śni mi się niekończący się korytarz. Na ścianach w ogromnych ramach wiszą zwierciadła. Wszystkie odbijają pustkę, która spiętrza się z każdym kolejnym krokiem odliczanym z dokładnością do nieskończoności.

/Wolałabym śnić ten sen we śnie./

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz